Łukasz 5,1-11, Mk 1,16-20, Mateusz 4,18-20, Jan 1,40-42

Łukasz 5,1-3 Pewnego razu - gdy tłum cisnął się do Niego aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.
Łukasz 5,4 Rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!».
Łukasz 5,5-7
A Szymon odpowiedział:
«Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili.
Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci».
Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały
Łukasz 5,8 Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny»
Łukasz 5,10 Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił»
Łukasz 5,11 I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Łukasz 1,26-28
W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret,
do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł:
«Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą».
Łukasz 1,29-33
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej:
«Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.
Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego,
a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.
Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».
Łukasz 1,34
Na to Maryja rzekła do anioła:
«Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»
Łukasz 1,35-37
Anioł Jej odpowiedział:
«Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię.
Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną.
Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».
Na to rzekła Maryja:
«Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!»
Wtedy odszedł od Niej anioł.

Sędziów 6,11-12
A oto przyszedł Anioł Pana i usiadł pod terebintem w Ofra,
które należało do Joasza z rodu Abiezera.
Gedeon, syn jego, młócił na klepisku zboże, aby je ukryć przed Madianitami.
I ukazał mu się Anioł Pana.
«Pan jest z tobą - rzekł mu - dzielny wojowniku!»
Sędziów 6,13-16
Odpowiedział mu Gedeon:
«Wybacz, panie mój! Jeżeli Pan jest z nami, skąd pochodzi to wszystko, co się nam przydarza?
Gdzież są te wszystkie dziwy, o których opowiadają nam ojcowie nasi, mówiąc: “Czyż Pan nie wywiódł nas z Egiptu?”
A oto teraz Pan nas opuścił i oddał nas w ręce Madianitów».
Pan zaś zwrócił się ku niemu i rzekł do niego:
«Idź z tą siłą, jaką posiadasz, i wybaw Izraela z ręki Madianitów. Czyż nie Ja ciebie posyłam?»
«Wybacz, Panie mój! - odpowiedział Mu - jakże wybawię Izraela? Ród mój jest najbiedniejszy w pokoleniu Manassesa,
a ja jestem ostatni w domu mego ojca».
Pan mu odpowiedział:
«Ponieważ Ja będę z tobą, pobijesz Madianitów jak jednego męża».
Sędziów 6,17-21
Odrzekł Mu na to:
«Jeżeli darzysz mnie życzliwością, daj mi jakiś znak, że to Ty mówisz ze mną.
Nie oddalaj się stąd, proszę Cię, aż wrócę do Ciebie.
Przyniosę moją ofiarę i położę ją przed Tobą».
A On na to:
«Poczekam tu, aż wrócisz».
Gedeon oddaliwszy się przygotował koźlę ze stada, a z jednej efy mąki przaśne chleby.
Włożył mięso do kosza, a polewkę do garnuszka i przyniósł to do Niego pod terebint i ofiarował.
Wówczas rzekł do niego Anioł Pana:
«Weź mięso i chleby przaśne, połóż je na tej skale, a polewkę rozlej».
Tak uczynił.
Wówczas Anioł Pana wyciągnął koniec laski, którą trzymał w swym ręku, dotknął nią mięsa i chlebów przaśnych i wydobył się ogień ze skały.
Strawił on mięso i chleby przaśne.
Potem zniknął Anioł Pana sprzed jego oczu.
Sędziów 6,22-23
Zrozumiał Gedeon, że to był Anioł Pana, i rzekł:
«Ach, Panie, Panie mój! Oto Anioła Pana widziałem twarzą w twarz!»
Rzekł do niego Pan:
«Pokój z tobą! Nie bój się niczego! Nie umrzesz».
Sędziów 6,25-27
Tej nocy Pan rzekł do niego.
«Weźmiesz młodego cielca z trzody twego ojca i cielca drugiego, siedmioletniego,
a zburzysz ołtarz Baala, własność twego ojca, oraz zetniesz aszerę, która jest obok.
Następnie zbudujesz ołtarz dla Pana, Boga twego,
na szczycie tej skały układając [kamienie],
weźmiesz tego drugiego cielca i złożysz z niego ofiarę całopalną,
używając drewna ściętej aszery».
Wziął więc Gedeon dziesięciu ludzi ze swej służby i uczynił tak, jak mu Pan nakazał.

Jeremiasz 1,4-5
Pan skierował do mnie następujące słowo:
«Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię,
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię,
prorokiem dla narodów ustanowiłem cię».
Jeremiasz 1,6 I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!»
Jeremiasz 1,7-11
Pan zaś odpowiedział mi:
«Nie mów: “Jestem młodzieńcem”,
gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę,
i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę.
Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić» - wyrocznia Pana.
I wyciągnąwszy rękę, dotknął Pan moich ust i rzekł mi:
«Oto kładę moje słowa w twoje usta.
Spójrz, daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami,
byś wyrywał i obalał, byś niszczył i burzył, byś budował i sadził».
I skierował Pan następujące słowa do mnie: «Co widzisz, Jeremiaszu?»

Izajasz 6,1-4
W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie,
a tren Jego szaty wypełniał świątynię.
Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł;
dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał.
I wołał jeden do drugiego:
«Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów.
Cała ziemia pełna jest Jego chwały».
Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.
Izajasz 6,5
I powiedziałem:
«Biada mi! Jestem zgubiony!
Wszak jestem mężem o nieczystych wargach
i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach,
a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!»
Izajasz 6,6-7
Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza.
Dotknął nim ust moich i rzekł:
«Oto dotknęło to twoich warg:
twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech».
Izajasz 6,8-9
I usłyszałem głos Pana mówiącego:
«Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?»
Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!»
I rzekł [mi]:
«Idź i mów do tego ludu

Wyjścia 3,1-2
Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów,
zaprowadził [pewnego razu] owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb.
Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu.
Wyjścia 3,2
[Mojżesz] widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego.
Wtedy Mojżesz powiedział do siebie:
«Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku.
Dlaczego krzew się nie spala?»
Wyjścia 3,4-6
Gdy zaś Pan ujrzał, że [Mojżesz] podchodził, żeby się przyjrzeć,
zawołał niego ze środka krzewu:
«Mojżeszu, Mojżeszu!»
On zaś odpowiedział:
«Oto jestem».
Rzekł mu [Bóg]:
«Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz,
jest ziemią świętą».
Powiedział jeszcze Pan:
«Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba».
Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.
Wyjścia 3,7-10
Pan mówił:
«Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie
i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców,
znam więc jego uciemiężenie.
Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi
do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód,
na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty.
Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie,
bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie.
Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów,
z Egiptu».
Wyjścia 3,11
A Mojżesz odrzekł Bogu:
«Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?»
Wyjścia 3,12
A On powiedział:
«Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to,
że po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze».
Wyjścia 3,13
Mojżesz zaś rzekł Bogu:
«Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was.
Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?»
Odpowiedział Bóg Mojżeszowi:
«JESTEM, KTÓRY JESTEM».
I dodał:
«Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was».
Mówił dalej Bóg do Mojżesza:
«Tak powiesz Izraelitom: “JESTEM, Bóg ojców waszych,
Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was.
To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia.
Idź, a gdy zbierzesz starszych Izraela, powiesz im: Objawił mi się Pan,
Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba i powiedział:
Nawiedziłem6 was i ujrzałem, co wam uczyniono w Egipcie.
Postanowiłem więc wywieść was z ucisku w Egipcie
i zaprowadzić do ziem Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty,
Chiwwity i Jebusyty, do ziemi opływającej w mleko i miód”.
Oni tych słów usłuchają. I pójdziesz razem ze starszymi z Izraela
do króla egipskiego i powiecie mu: Pan, Bóg Hebrajczyków, nam się objawił.
Pozwól nam odbyć drogę trzech dni przez pustynię, abyśmy złożyli ofiary Panu,
Bogu naszemu. Ja zaś wiem, że król egipski pozwoli nam wyjść z Egiptu tylko wtedy,
gdy będzie zmuszony ręką przemożną.
Wyciągnę przeto rękę i uderzę Egipt różnymi cudami, jakich tam dokonam,
a wypuści was. Sprawię też, że Egipcjanie okażą życzliwość ludowi temu,
tak iż nie pójdziecie z niczym, gdy będziecie wychodzić.
Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych
i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i złupicie Egipcjan»
Wyjścia 4,1
Na to powiedział Mojżesz:
«A jeśli nie uwierzą i nie usłuchają słów moich, mówiąc,
że Pan nie ukazał mi się wcale?»
Wyjścia 4,2-9
Wówczas Pan zapytał go:
«Co masz w ręku?»
Odpowiedział:
«Laskę».
Wtedy rozkazał:
«Rzuć ją na ziemię».
A on rzucił ją na ziemię, i zamieniła się w węża. Mojżesz zaś uciekał przed nim.
Pan powiedział wtedy do Mojżesza:
«Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon».
I wyciągnął rękę i uchwycił go, i stał się znów laską w jego ręku.
«Tak uczyń, aby uwierzyli, że ukazał tobie Pan, Bóg ojców ich, Bóg Abrahama Bóg Izaaka i Bóg Jakuba».
Ponownie rzekł do niego Pan:
«Włóż rękę w zanadrze!»
I włożył rękę w zanadrze, a gdy ją wyjął, była pokryta trądem białym jak śnieg.
I rzekł znów:
«Włóż rękę w zanadrze!» I włożył ją ponownie w zanadrze, a gdy ją po chwili wyciągnął,
była taka jak reszta ciała.
«Tak więc, jeśli nie uwierzą i nie przyjmą świadectwa pierwszego znaku, uwierzą świadectwu drugiego znaku.
A gdyby nawet nie uwierzyli tym dwom znakom i nie zważali na mowę twoją,
wówczas zaczerpniesz wody z Nilu i wylejesz na suchą ziemię;
a woda zaczerpnięta z Nilu stanie się krwią na ziemi».
Wyjścia 4,10
I rzekł Mojżesz do Pana:
«Wybacz, Panie, ale ja nie jestem wymowny, od wczoraj i przedwczoraj,
a nawet od czasu, gdy przemawiasz do Twego sługi.
Ociężały usta moje i język mój zesztywniał».
Wyjścia 4,11-12
Pan zaś odrzekł: «Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym,
czyż nie Ja, Pan?
Przeto idź, a Ja będę przy ustach twoich i pouczę cię, co masz mówić».
Wyjścia 4,13
Lecz Mojżesz rzekł:
«Wybacz, Panie, ale poślij kogo innego».
Wyjścia 4,14-17
I rozgniewał się Pan na Mojżesza, mówiąc:
«Czyż nie masz brata twego Aarona, lewity?
Wiem, że on ma łatwość przemawiania.
Oto teraz wyszedł ci na spotkanie, a gdy cię ujrzy, szczerze się ucieszy.
Ty będziesz mówił do niego i przekażesz te słowa w jego usta.
Ja zaś będę przy ustach twoich i jego, i pouczę was, co winniście czynić.
Zamiast ciebie on będzie mówić do ludu, on będzie dla ciebie ustami,
a ty będziesz dla niego jakby Bogiem.
A laskę tę weź do ręki, bo nią masz dokonać znaków».
Wyjścia 4,18-20
I odszedł Mojżesz, a wróciwszy do teścia swego Jetry, powiedział mu:
«Pozwól mi iść z powrotem do braci moich, którzy są w Egipcie, aby zobaczyć, czy są jeszcze przy życiu».
Jetro powiedział do Mojżesza: «Idź w pokoju».
Pan powiedział do Mojżesza w Madian:
«Wracajże do Egiptu, gdyż umarli wszyscy ci, którzy czyhali na twe życie».
Wziął Mojżesz swą żonę i synów, wsadził ich na osła i powracał do ziemi egipskiej.
Wziął też Mojżesz ze sobą laskę Boga.

Dzieje 8,1-3
Wybuchło wówczas wielkie prześladowanie w Kościele jerozolimskim.
Wszyscy, z wyjątkiem Apostołów, rozproszyli się po okolicach Judei i Samarii. (…)
A Szaweł niszczył Kościół, wchodząc do domów porywał mężczyzn i kobiety, i wtrącał do więzienia.
Dzieje 9,1-2
Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich.
Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku,
aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety,
zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł.
Dzieje 9,3-5
Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba.
A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił:
«Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?»
«Kto jesteś, Panie?»
powiedział. A On:
«Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz.
Dzieje 9,6-9
Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić».
Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo.
Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce.
Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił.
Dzieje 9,10-12
W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz.
«Ananiaszu!»
przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł:
«Jestem, Panie!»
A Pan do niego:
«Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli».
I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał.
Dzieje 9,13-16
«Panie - odpowiedział Ananiasz - słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie.
I ma on także władzę od arcykapłanów więzić tutaj wszystkich, którzy wzywają Twego imienia».
«Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów,
i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia».
Dzieje 9,17-21
Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział:
«Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie,
abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym».
Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły.
Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku i zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym.

Jonasz 1
Pan skierował do Jonasza, syna Amittaja, te słowa:
«Wstań, idź do Niniwy - wielkiego miasta - i upomnij ją, albowiem nieprawość jej dotarła przed moje oblicze».
A Jonasz wstał, aby uciec do Tarszisz przed Panem.
Ale Pan zesłał na morze gwałtowny wiatr, i powstała wielka burza na morzu, tak że okrętowi groziło rozbicie.
Przerazili się więc żeglarze i każdy wołał do swego bóstwa; rzucili w morze ładunek, który był na okręcie, by uczynić go lżejszym.
Jonasz zaś zszedł w głąb wnętrza okrętu, położył się i twardo zasnął.
Przystąpił więc do niego dowódca żeglarzy i rzekł mu: (…)
«Co powinniśmy ci uczynić, aby morze przestało się burzyć dokoła nas?» (…)
Odpowiedział im:
«Weźcie mnie i rzućcie w morze, a przestaną się burzyć wody przeciw wam, ponieważ wiem, że z mojego powodu tak wielka burza powstała przeciw wam».
Ludzie ci starali się, wiosłując, zawrócić ku lądowi, ale nie mogli, bo morze coraz silniej burzyło się przeciw nim.
Wołali więc do Pana i mówili:
«O Panie, prosimy, nie dozwól nam zginąć ze względu na życie tego człowieka i nie obciążaj nas odpowiedzialnością za krew niewinną,
albowiem Ty jesteś Pan, jak Ci się podoba, tak czynisz».
I wzięli Jonasza, i wrzucili go w morze, a ono przestało się srożyć.
Ogarnęła wtedy tych ludzi bojaźń przed Panem. Złożyli Panu ofiarę i uczynili śluby.
Jonasz 2
Pan zesłał wielką rybę, aby połknęła Jonasza.
I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce.
Z wnętrzności ryby modlił się Jonasz do swego Pana Boga. (…)
Pan nakazał rybie i wyrzuciła Jonasza na ląd.
Jonasz 3,1-5
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami:
«Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam».
Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym1 - na trzy dni drogi.
Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił:
«Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona».
I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego.

Rodzaju 12,1-4
Pan rzekł do Abrama:
«Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę.
Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię:
staniesz się błogosławieństwem.
Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą,
a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył.
Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi».
Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał, a z nim poszedł i Lot.
Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu. (…)

Jozuego 1,1-9
Po śmierci Mojżesza, sługi Pana, rzekł Pan do Jozuego, syna Nuna, pomocnika Mojżesza:
«Mojżesz, sługa mój, umarł; teraz więc wstań, przepraw się przez ten oto Jordan,
ty i cały ten lud, do ziemi, którą Ja daję Izraelitom.
Każde miejsce, na które zstąpi wasza noga, Ja wam daję, jak zapowiedziałem Mojżeszowi.
Od pustyni i od Libanu aż do Wielkiej Rzeki, rzeki Eufrat, cała ziemia Chetytów aż do Wielkiego Morza,
w stronę zachodzącego słońca, będzie waszą krainą.
Nikt się nie ostoi przed tobą przez wszystkie dni twego życia.
Jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą, nie opuszczę cię ani porzucę.
Bądź mężny i mocny, ponieważ ty rozdasz temu ludowi w posiadanie ziemię, którą poprzysiągłem dać ich przodkom.
Tylko bądź mężny i mocny, przestrzegając wypełniania całego Prawa,
które nakazał ci Mojżesz, sługa mój.
Nie odstępuj od niego ani w prawo, ani w lewo, aby się okazała twoja roztropność we wszystkich przedsięwzięciach.
Niech ta Księga Prawa będzie zawsze na twych ustach:
rozważaj ją w dzień i w nocy, abyś ściśle spełniał wszystko, co w niej jest napisane,
bo tylko wtedy powiedzie ci się i okaże się twoja roztropność.
Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny?
Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz»

1 Samuela 3,1-19
Młody Samuel usługiwał Panu pod okiem Helego. (…)
Pewnego dnia Heli spał w zwykłym miejscu. Oczy jego zaczęły już słabnąć i nie mógł widzieć.
A światło Boże jeszcze nie zagasło. Samuel zaś spał w przybytku Pańskim, gdzie znajdowała się Arka Przymierza.
Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział:
«Oto jestem».
Potem pobiegł do Helego mówiąc mu:
«Oto jestem: przecież mię wołałeś».
Heli odrzekł:
«Nie wołałem cię, wróć i połóż się spać».
Położył się zatem spać. Lecz Pan powtórzył wołanie:
«Samuelu!»
Wstał Samuel i poszedł do Helego mówiąc:
«Oto jestem: przecież mię wołałeś».
Odrzekł mu:
«Nie wołałem cię, synu. Wróć i połóż się spać».
Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione.
I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie:
«Samuelu!»
Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc:
«Oto jestem: przecież mię wołałeś».
Heli spostrzegł się, że to Pan woła chłopca. Rzekł więc Heli do Samuela:
«Idź spać! Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha».
Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu.
Przybył Pan i stanąwszy zawołał jak poprzednim razem:
«Samuelu, Samuelu!»
Samuel odpowiedział:
«Mów, bo sługa Twój słucha».
Powiedział Pan do Samuela:
«Oto Ja uczynię taką rzecz Izraelowi, że wszystkim, którzy o niej usłyszą, zadzwoni w obydwu uszach. (…)
Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię.

Rodzaju 6,9-22
Noe, człowiek prawy, wyróżniał się nieskazitelnością wśród współczesnych sobie ludzi; w przyjaźni z Bogiem żył Noe. (…)
Gdy Bóg widział, iż ziemia jest skażona, że wszyscy ludzie postępują na ziemi niegodziwie, rzekł do Noego:
«Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest pełna wykroczeń przeciw mnie;
zatem zniszczę ich wraz z ziemią.
Ty zaś zbuduj sobie arkę z drzewa żywicznego, uczyń w arce przegrody i powlecz ją smołą wewnątrz i zewnątrz. (…)
Ja zaś sprowadzę na ziemię potop, aby zniszczyć wszelką istotę pod niebem, w której jest tchnienie życia;
wszystko, co istnieje na ziemi, wyginie, ale z tobą zawrę przymierze.
Wejdź przeto do arki z synami twymi, z żoną i z żonami twych synów.
Spośród wszystkich istot żyjących wprowadź do arki po parze, samca i samicę, aby ocalały wraz z tobą od zagłady. (…)
I Noe wykonał wszystko tak, jak Bóg polecił mu uczynić.